Czerwona, wściekła okładka książki Clarksona poniewiera się po biurku, obok słowników, paru niedbale porozrzucanych zeszytów, kartek, kalendarza i przypomina o sobie co jakiś czas, aby wziąć ją do ręki i przeczytać kolejne ekstremalne felietony mojego idola. Mieć tak cięty język jak pan Clarkson, marzenie nie do spełnienia.
Według iTunes "A little less conversation" to przykład muzyki tanecznej, ciekawe. Ciekawe co na to sam Elvis, albo jedne z jego sobowtórów. Słuchając tej piosenki mam w pamięci obrazy z "Ocean's eleven". Kocham ten film, a George Clooney to ciacho. Tym razem nie można się ze mną nie zgodzić. Oglądając ten film człowiek ma ochotę pojechać do Vegas. Autentycznie.
Póki co do Vegas się nie wybieram, ani tam nie byłam. Jak na razie żyję ciągle wspomnieniami i wrażeniami po Budapeszcie, który jest cudowny, wspaniały, och i ach. Zakochałam się w tym mieście, zresztą nie tylko ja. Sanci oczywiście jest innego zdania. Typowy przykład fanatyzmu węgierskiego sprzed Trainonu. Biedny. Kolejny potomek, który nie może się pogodzić z utratą Słowacji, Siedmiogrodu i pozostałych terenów po pierwszej wojnie światowej. czasem wydaje mi się, ze ich tęsknota polega na tym, że pragną tego co nieosiągalne, na docenianiu dopiero po utracie, czy też braku dystansu do przeszłości. Powinniśmy doceniać, że nie nosimy w sobie takiego rodzaju piętna, skazy, tęsknoty, która powoli od środka niszczy, chyba, że czytając to jesteś Węgrem.
Kubek nie potrafi utrzymać równowagi, przewraca się wylewając z siebie całą herbatę. Zalewa totalnie wszystko, komórkę, podkładkę pod myszkę, moje spodnie. Gdzieś z oddali dochodzi do mnie głos komentatora sportowego, który relacjonuje przebieg zawodów kajakarskich. Nie mogę doczekać się dyscyplin lekkoatletycznych. Ukoronowanie wszystkich dyscyplin sportowych. Zawsze oglądam, kiedyś nawet każdy meeting sportowych, każde zawody Golden League.
Może czas wrzucić nowe zdjęcia...
wtorek, 12 sierpnia 2008
niedziela, 3 sierpnia 2008
Budapeszt
Nadaje z dworca Keleti. Udalo mi sie znalezc nienajgorsza kawiarenke internetowa. Wazne, ze Internet szybko chodzi, nikt nie stoi nad glowa i nawet mozna ustawic sobie polska lub tez angielska czcionke.
Budapeszt jest piekny, polecam. Upaly niemilosierne, ale specjalnie tego nie odczuwam. Piekne widoki, neobudowale tez wynagradzaja te niedogodnosci. Od wczoraj najazd Polakow na Budpaeszt, Formula 1.
Budapeszt jest piekny, polecam. Upaly niemilosierne, ale specjalnie tego nie odczuwam. Piekne widoki, neobudowale tez wynagradzaja te niedogodnosci. Od wczoraj najazd Polakow na Budpaeszt, Formula 1.
niedziela, 20 lipca 2008
Klub samotnych serc sierżanta Pieprza
Zjadłam kolejną już tabliczkę czekolady mlecznej z orzechami.
Przemeblowałam pokój. Zmienił on totalnie swój dotychczasowy charakter.
Stare kawałki Coldplaya, które momentami przypominają beatlesowskie "Norwegian wood".
Nie lubię tej piosenki, ale często jej słucham, zwłaszcza wieczorami przed zaśnięciem, jeśli moja mp3 się nie rozładowuje lub się nie ładuje. Piosenka tak samo skażona jak większość książek Murakamiego.
Czasem są takie dni kiedy wewnętrzny uśmiech i optymizm przygasają. Wtedy nie sposób opisać tych śmiesznych scen ze stacji benzynowej, jedzonych tam francuskich hot-dogów, czy pogodni na tramwaj nr 17.
Denerwuje mnie to, że książka od włoskiego znów mi zginęła, że mam bałagan na biurku, a łóżko jeszcze samo się nie pościeliło.

Przemeblowałam pokój. Zmienił on totalnie swój dotychczasowy charakter.
Stare kawałki Coldplaya, które momentami przypominają beatlesowskie "Norwegian wood".
Nie lubię tej piosenki, ale często jej słucham, zwłaszcza wieczorami przed zaśnięciem, jeśli moja mp3 się nie rozładowuje lub się nie ładuje. Piosenka tak samo skażona jak większość książek Murakamiego.
Czasem są takie dni kiedy wewnętrzny uśmiech i optymizm przygasają. Wtedy nie sposób opisać tych śmiesznych scen ze stacji benzynowej, jedzonych tam francuskich hot-dogów, czy pogodni na tramwaj nr 17.
Denerwuje mnie to, że książka od włoskiego znów mi zginęła, że mam bałagan na biurku, a łóżko jeszcze samo się nie pościeliło.

poniedziałek, 30 czerwca 2008
His glasses
Punk rock !. Ot, co. Że niby ja nie mogę.
3-miesięczne pobyt w domu najlepiej rozpocząć od czarnej herbaty z cytryną w kubku z promocji. Już zapomniałam, że mamy taką "zastawę". Szybko się różne rzeczy zapomina, ale nie, to, że minaret w Egerze ma 93 schody.
3-miesięczne wakacje najlepiej rozpocząć od nocnego koncertu pana Costello.
"Thank you very much indeed. It's very fine summer evening in spite it's sa late".
Po roku znów wracały wspomnienia, że zlot, że ci wspaniali ludzie, że Malta, że, że wiele jest tych "że".
The Imposters na MP3 pozwala mi zasnąć, tak samo jak pozwala mi się obudzić.
3-miesięczne pobyt w domu najlepiej rozpocząć od czarnej herbaty z cytryną w kubku z promocji. Już zapomniałam, że mamy taką "zastawę". Szybko się różne rzeczy zapomina, ale nie, to, że minaret w Egerze ma 93 schody.
3-miesięczne wakacje najlepiej rozpocząć od nocnego koncertu pana Costello.
"Thank you very much indeed. It's very fine summer evening in spite it's sa late".
Po roku znów wracały wspomnienia, że zlot, że ci wspaniali ludzie, że Malta, że, że wiele jest tych "że".
The Imposters na MP3 pozwala mi zasnąć, tak samo jak pozwala mi się obudzić.
poniedziałek, 16 czerwca 2008
Klasyk
Siedzę na kanapie, szczelnie okryta miękim szlafrokiem, trzymając laptopa na kolanach. Obok, na podłodze stygnie herbata z torebki. Nie. Nie teraz. Tak było wczoraj.
Czasem przeszłość trzeba oddzielic grubą kreską od teraźniejszości.
Kiedyś powiem o tym sobie, ale spokojnie, nie uwierzę. Dno osiągnąłeś przy Indianie Jonesie.
Bye.
Wszystko wraca do rzeczywistości, do jogurtu, który smakuje jak mojonez, bo jest majonezem.
Klasyk.
Ostatnie tygodnie to spacery.



Czasem przeszłość trzeba oddzielic grubą kreską od teraźniejszości.
Kiedyś powiem o tym sobie, ale spokojnie, nie uwierzę. Dno osiągnąłeś przy Indianie Jonesie.
Bye.
Wszystko wraca do rzeczywistości, do jogurtu, który smakuje jak mojonez, bo jest majonezem.
Klasyk.
Ostatnie tygodnie to spacery.
niedziela, 1 czerwca 2008
virag
czwartek, 8 maja 2008
Ignorancja Scytów
Porzucam Hrodota, muszę to zrobić w kazdym razie. Nie jest to najłatwiejsza decyzja. Z drugiej jednak strony została podjęta za mnie, wbrew mnie. Może to jednak Herodot mnie zostawił. Nie może, ale na pewno. Mi w tej sytuacji brakuje postawy Persów i ich spojrzenia na świat. Wywodzę się z ludu scytyjskiego.
Za okna wydobywa się ciche "One". Bez problemu rozpoznaję znaną mi melodie. Głos Mary J. Blige staje się z minuty na minutę coraz bardziej przeszywający. Są m0menty kiedy przesstaję lubić tą piosenkę. Chociaż na 5 minut chcę w tej chwili być w Berlinie.
Herodot jest dla mnie integralną częścią starożnynej historii. Tu się pojawia mój problem. Nie mozna zapomnieć o czasach Herodota, czy żyjącego później Wergiliusza.
Historii się nie zapomina. Powinieneś mi płacić odszkodowanie w złotych dukatach.
Ja i tak będę podrozować. Straciłeś szanse na zobaczeni Wielkiego Muru i mozliwości dotarcia na Tokyo Tower.
Update 11.05.08
Herodot w swoich prodrozach byl ograniczony jeśli chodzi o miejsca, czas. Pewnie, gdyby zyl po odkryciach Kolumba, podrozowalby tez po Ameryce Łacińskiej.
Pojechaliśmy dziś do krajów tropikalnych.



Za okna wydobywa się ciche "One". Bez problemu rozpoznaję znaną mi melodie. Głos Mary J. Blige staje się z minuty na minutę coraz bardziej przeszywający. Są m0menty kiedy przesstaję lubić tą piosenkę. Chociaż na 5 minut chcę w tej chwili być w Berlinie.
Herodot jest dla mnie integralną częścią starożnynej historii. Tu się pojawia mój problem. Nie mozna zapomnieć o czasach Herodota, czy żyjącego później Wergiliusza.
Historii się nie zapomina. Powinieneś mi płacić odszkodowanie w złotych dukatach.
Ja i tak będę podrozować. Straciłeś szanse na zobaczeni Wielkiego Muru i mozliwości dotarcia na Tokyo Tower.
Update 11.05.08
Herodot w swoich prodrozach byl ograniczony jeśli chodzi o miejsca, czas. Pewnie, gdyby zyl po odkryciach Kolumba, podrozowalby tez po Ameryce Łacińskiej.
Pojechaliśmy dziś do krajów tropikalnych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)